O sporym szczęściu może mowić amerykańska aktorka Sandra Bullock i jej mąż Jesse James. Oboje wyszli bez szwanku z wypadku samochodowego, który spowodowała pijana kobieta. Zamroczona alkoholem 64-latka staranowała swoim autem ich samochód.
Sandra wraz z mężem spokojnie jechała po drodze w Gloucester w amerykanskim stanie Massachusetts, gdy nagle w ich auto wbił się inny samochód - podaje magazyn "People". Okazało się, że pojazd prowadziła kobieta, która miała we krwi prawie trzykrotnie więcej alkoholu we krwi niż pozwalają przepisy.
"Byli roztrzęsieni, to zrozumiałe, lecz ogólnie mają się dobrze" - powiedział o aktorce i jej mężu Gerry Cook z policji w Gloucester.
Sandra Bullock jest żoną Jesse Jamesa od trzech lat. James jest gospodarzem znanego motoryzacyjnego programu "Monster Garage".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|