Dziennik Gazeta Prawana logo

Pierwszy spacer synów Fritzla

17 maja 2008, 18:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Osiemnastoletni Stefan i pięcioletni Felix Fritzl wyszli na spacer po parku. Zadziwieni "magicznym" otoczeniem, przechadzali się wśród drzew, zrywali kwiatki i z zadziwieniem patrzyli na pływające w stawie rybki. W ciasnej piwnicy, w której przez całe dotychczasowe życie trzymał ich ojciec-dziadek, takich atrakcji nie było.

Dla synów potwora Josefa Fritzla i jego córki Elisabeth to był niezwykły dzień. Po raz pierwszy w życiu osiemnastoletni Stefan i jego pięcioletni brat Felix spacerowali po świeżym powietrzu. Wcześniej cały ich świat ograniczał się do 55 metrów kwadratowych ciasnej piwnicy w domu ojca-dziadka.

Chłopcy przechadzali się między drzewami parku obok austriackiej kliniki psychiatrycznej Mauer Landesklinkum, która na wiele miesięcy będzie ich nowym domem. Zwyczajny rytm przyrody, szelest liści, latające ptaki i biegające po trawie insekty wprawiły ich w prawdziwy zachwyt. Brytyjski "The Sun" donosi, że zafascynowały ich setki rybek pływających w pobliskim stawie.

Ale zanim lekarze pozwolili im na wyjście poza mury kliniki, bracia musieli przejść serię badań i zabiegów. Chłopcy przyjęli zastrzyki uodparniające, jakie normalnie daje się noworodkom. Minęło wiele dni, nim ich oczy przyzwyczajone do piwnicznego półmroku przywykły do dziennego światła.

Przez dwa tygodnie od uwolnienia Stefan i Felix nosili specjalne przyciemniane okulary, które chroniły ich wrażliwe oczy. Potrafili wówczas godzinami siedzieć przy oknie kliniki i z otwartymi buziami obserwować, jak dzień zamienia się w noc.

"To było niesamowite" - mówi gazecie "The Sun" jeden z lekarzy. "Silna nadwrażliwość na słońce, na jaką cierpieli jeszcze dwa tygodnie temu, w zasadzie zupełnie zniknęła" - dodaje. "Jesteśmy szczęśliwi, że po zastrzykach nabrali już wystarczającej odporności, by obcować z innymi ludźmi" - tłumaczy.

19-letnia Kerstin wciąż leży w szpitalu, pogrążona w śpiączce. Za to Stefan był "praktycznie zgięty w pół", gdy z piwnicy wypuścili go policjanci. Żyć od nowa w austriackiej klinice uczy się cała rodzina Fritzlów - żona potwora Rosemary, jej córka Elisabeth i pięcioro dzieci. Rodzeństwo, które żyło "na górze": Lisa (16 l.), Monika (14 l.) i dwunastoletni Alexander, a także ich bracia z piwnicy - Stefan i Felix.

Lekarze spodziewają się, że rodzina pozostanie w klinice jeszcze kilka miesięcy. Wrócą potem do swojej rodzinnej okolicy, czy zamieszkają gdzieś indziej? Ta decyzja dopiero zostanie podjęta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj