We Francji obserwacjami UFO zajmują się naukowcy oraz pasjonaci z Grupy studiów i informacji nad fenomenem niezidentyfikowanych obiektów latających (Geipan) pod egidą prestiżowego Narodowego Centrum Studiów Kosmicznych (CNES)

Reklama

Ta niewielka struktura prowadzi badania multidyscyplinarne i współpracuje m.in. z wojskowymi ekspertami z marynarki wojennej, Météo-France, Narodowego Centrum Badań Naukowych (CNRS) czy Komisji Energii Atomowej (CEA).

Z publikacji GEIPAN wynika, że do tej pory odnotowano we Francji 2806 przypadków obiektów latających, z których 101 można uznać za UFO, czyli obiekty latające, których nie udało się w żaden sposób zidentyfikować.

UFO to robota Rosji lub Chin? Wyciekły RAPORTY marynarki wojennej USA

Portal CNN donosił w połowie maja o raportach marynarki wojennej USA dotyczących szczegółów tych incydentów.

Raport z marca 2014 roku donosi, że nieznany obiekt "był mały, mniej więcej wielkości walizki i miał kolor srebrny". Minął amerykański samolot F-18 w odległości ok. 300 metrów. Pilot nie był w stanie go zidentyfikować, a obiekt szybko bezpowrotnie zniknął z jego pola widzenia.

Raport opisujący incydent z listopada 2013 roku mówi o małym, białym obiekcie o rozpiętości skrzydeł ok. 1,5 m i bez żadnych charakterystycznych znaków.

W dokumentach, do których dostęp uzyskały amerykańskie media, niezidentyfikowane obiekty nazywane są "bezzałogowymi obiektami lotniczymi" (ang. Unmanned Aerial Systems), co ma określać drona.

Po odnotowaniu jednego z incydentów - jak głosi jeden z raportów - wojsko kontaktowało się z właścicielami bezzałogowych dronów. Nie znaleziono nikogo, kto dysponowałby tak zaawansowanych sprzętem. Portal CNN pisze, że istnieje również możliwość, iż tajemnicze obiekty mogły być obsługiwane przez wojsko Rosji czy Chin w trakcie operacji wywiadowczych na terenie USA.

Marynarka wojenna USA ostrzega, że dla samolotów wojskowych drony mogą "stanowić większe zagrożenie" niż większe obiekty, gdyż "są gorzej widoczne zarówno przez ludzkie oko, jak i radary".

W kwietniu Pentagon opublikował trzy nagrania z zarejestrowanymi w podczerwieni niezidentyfikowanymi obiektami latającymi. Świadkowie - wojskowi - podziwiają na nich prędkość, z jaką poruszają się obiekty, i sugerują, że może to być dron.

Marynarka wojenna USA już w ubiegłym roku potwierdziła autentyczność nagrań, które wcześniej były dostępne w sieci. Pentagon oficjalnie udostępnił materiały w celu "wyjaśnienia wszelkich nieporozumień opinii publicznej" w sprawie tego, czy są one autentyczne i czy pokazują wszystko - tłumaczyła rzeczniczka prasowa amerykańskiego resortu obrony Sue Gough.

Temat ten był poruszany w opublikowanej pod koniec kwietnia rozmowie agencji Reutera z Donaldem Trumpem. - Zastanawiam się, czy jest to prawdziwe. To niezły materiał - powiedział o filmach prezydent USA.

W ubiegłym roku w rozmowie z telewizją ABC News Trump przyznał, że został zapoznany z materiałami o niezidentyfikowanych obiektach latających. - Widziałem, słyszałem, czytałem, odbyłem nawet krótkie spotkanie w tej kwestii. Niektórzy mówią, że widzą UFO. Czy ja w to wierzę? Niezbyt - mówił.

Reklama