- – powiedział Łukaszenka o pretendującym do roli kandydata na prezydenta Babaryce. Szef państwa cytują jego służby prasowe.
Błyskawicznie nabierający popularność Babaryka mówił wcześniej, że jeden z możliwych kandydatów proponował mu stanowisko premiera w zamian za rezygnację ze startu w sierpniowych wyborach prezydenckich na Białorusi.
Według Łukaszenki jest to kłamstwo. - – powiedział prezydent. Dodał, że "być może proponowano mu stanowiska premiera w innym kraju".
Z kolei o innym "kandydacie na kandydata", byłym urzędniku i szefie Parku Wysokich Technologii Walerze Capkale, Łukaszenka powiedział: .
Szef państwa nie szczędził słów krytyki także pod adresem popularnego wideoblogera Cichanouskiego, który w ostatnim czasie wyrasta - jak napisały Naviny.by - na nowego lidera białoruskiej ulicy. On sam nie uczestniczy w kampanii, ponieważ nie udało mu się zarejestrować swojego komitetu wyborczego ze względu na odbywaną karę aresztu.
- – mówił prezydent.
Łukaszenka nawiązał również do tego, że kandydatką na prezydenta chce zostać Swiatłana Cichanouska, żona blogera. - – dodał.
- – oświadczył.
Według Łukaszenki rosyjska gazeta zbyt pospiesznie ujawniła swoje poparcie dla Cichanouskiego.
Wybory prezydenckie na Białorusi odbędą się 9 sierpnia. Obecnie potencjalni kandydaci zbierają podpisy poparcia. Warunkiem rejestracji kandydata jest uzyskanie 100 tys. podpisów. Łukaszenka, który sprawuje funkcję prezydenta od 1994 roku, zamierza ubiegać się o szóstą kadencję.