Szajka przemytników próbowała wywieźć z Iraku pięć luksusowych aut, należących niegdyś do syna irackiego dyktatora Saddama Husajna - Udaja. Już liczyli dolary, które dostaną od zbieraczy pamiątek. Jednak musieli obejść się smakiem. Ich plany pokrzyżowali iraccy policjanci.
Samochody miały więcej szczęścia niż ich właściciel. Bo, w przeciwieństwie do Udaja, przetrwały amerykańskie bombardowania. Dwa rolls-royce'y i trzy sportowe wozy wpadły w ręce przedsiębiorczych Irakijczyków.
Przemytnicy czekali kilka lat, aż auta nabiorą wartości. Spokojnie trzymali je w garażu willi w Bagdadzie. Wreszcie postanowili je przewieźć za granicę. Jednak nie udało się. Całą szajkę rozbiła policja.
Co stanie się z samochodami? Na razie nie wiadomo. Na razie stoją na policyjnym parkingu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|