Ruth Ginsburg była najstarszą liberalną sędzią Sądu Najwyższego. Była szczególnie wyczulona była na sprawy dotyczące dyskryminacji ze względu na płeć, kolor skóry i orientację seksualną.

Reklama

Nasz naród stracił historycznego prawnika - napisał w oświadczeniu prezes Sądu Najwyższego USA John Roberts - W Sądzie Najwyższym straciliśmy ukochaną koleżankę. Dzisiaj opłakujemy ją, ale z pewnością przyszłe pokolenia będą pamiętać Ruth Bader Ginsburg taką, jaką znaliśmy - niestrudzoną i zdecydowaną orędowniczkę sprawiedliwości.

Od 2009 roku cierpiała na raka trzustki, a wcześniej na na raka jelita grubego. W grudniu 2009 roku miała operacyjnie usuwane zmiany na płucach. W lipcu tego roku poinformowała, że poddaje się chemioterapii w związku z nawrotem choroby nowotworowej, lecz nie zamierza rezygnować z pracy w SN.

Ostatnie problemy zdrowotne Ginsburg podsyciły spekulacje o jej ewentualnym przejściu w stan spoczynku, co pozwoliłoby prezydentowi Donaldowi Trumpowi na mianowanie bardziej konserwatywnego sędziego.

Składający się z dziewięciu sędziów Sąd Najwyższy jest sądem najwyższej instancji w sprawach podlegających prawu federalnemu. Jego zadaniem jest też kontrola zgodności z konstytucją działań władzy ustawodawczej i wykonawczej. Swoimi orzeczeniami odgrywa ogromną rolę w życiu politycznym.

Sędziowie Sądu Najwyższego USA są wyznaczani przez prezydenta, ale ich kandydatury musi zatwierdzić Senat. Są mianowani dożywotnio. Dotychczas przewaga konserwatywnych sędziów nad liberalnymi w Sądzie Najwyższym wynosiła 5:4.