W poszukiwaniu rozwiązania palącego problemu zalegających na chodnikach psich kup, władze izraelskiego miasta Petah Tikva sięgnęły po najnowsze zdobycze nauki. Konkretnie - analizę DNA. Odchody będą zbierane, badane i dzięki temu identyfikowane. A właściciele brudzących czworonogów będą karani grzywnami.
Metodę wprowadzono na próbę. Właściciele psów z Petah Tikva na przedmieściach Tel Awiwu mają zgłosić się ze swoimi podopiecznymi do weterynarza. Tam będą pobierane próbki psiego DNA.
>>>Zakościelny zbiera psie kupki
Reszta jest oczywista. Jeśli miejskie służby znajdą na chodniku psie odchody, pobiorą z nich próbkę DNA. Ta będzie porównywana z bazą danych, co pozwoli dotrzeć do niedbającego o czystość ulic właściciela i go ukarać.
>>>W Warszawie psy mają toalety
Ale oprócz kija będzie też marchewka. Zdyscyplinowani wielbiciele psów, którzy sprzątają po swoich pupilach i nieczystości wrzucają do specjalnych pojemników także będą identyfikowani. Po to, by ich nagrodzić kuponami na karmę i zabawki dla zwierząt.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|