W jego domu znaleziono psie obroże, kagańce, smycze oraz żywego psa w worku. Piesek cudem uniknął śmierci. Jego niedoszły oprawca już jest w policyjnych rękach - 70-letni mieszkaniec Wieliczki przyznał się, że od 50 lat kradnie psy, zabija je i przetapia na smalec. Grożą mu dwa lata więzienia.
70-letni mieszkaniec Wieliczki przyznał się, że od 50 lat trudni się zabijaniem psów i przetapianiem je na smalec, który sprzedaje okolicznym mieszkańcom. Także znaleziony na posesji pies miał być tego dnia zabity.
W najbliższych dniach policja planuje przekopanie całego terenu wokół domu zatrzymanego, ponieważ oprawca wyjawił, że zakopywał tam szczątki zabitych zwierząt.
70-latkowi postawiony zostanie zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad zwierzętami, za co grozi mu kara dwóch lat więzienia. Na razie nie wiadomo, czy policja będzie ścigać klientów hycla amatora, ani czy spóbuje dotrzeć do właścicieli skradzionych i zabitych zwierząt.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane