Dziennik Gazeta Prawana logo

Pierwsze spotkanie Pence'a z Trumpem po ataku na Kapitol

12 stycznia 2021, 08:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Donald Trump
<p>EPA/MICHAEL REYNOLDS Dostawca: PAP/EPA.</p>/EPA/PAP
Zamieszki w USA. Po raz pierwszy od środowego szturmu na Kapitol Prezydent USA Donald Trump w poniedziałek spotkał się ze swoim zastępcą Mikem Pencem - podały amerykańskie media. Obaj politycy, według źródeł, mieli "dobrą rozmowę" i potępili wtargnięcie tłumu do Kongresu. O czym jeszcze rozmawiali politycy?

Źródło CNN w administracji przekazało, że politycy spotkali się w Gabinecie Owalnym i odbyli "dobrą rozmowę", omawiając nadchodzące dni oraz to, co przez cztery lata udało im się w administracji osiągnąć.

 - dodał wysokiej rangą urzędnik.

Źródło NBC News relacjonuje, że Pence wypominał Trumpowi, że "był dobrym partnerem przez lata", a prezydent porzucił go z powodu "jednej małej sprawy".

Stan wyjątkowy w USA - od kiedy?

Biały Dom poinformował w poniedziałek, że Trump zgodził się, by w Waszyngtonie do 24 stycznia obowiązywał stan wyjątkowy.

Zgodnie z relacjami mediów wiceprezydent Pence był wściekły na Trumpa, gdy setki zwolenników prezydenta włamało się w środę do Kapitolu, zakłócając zatwierdzanie głosów w Kolegium Elektorów i powodując, że wiceprezydent i parlamentarzyści zostali ewakuowani. Przywódca USA uważał, że jego zastępca, który przewodniczył posiedzeniu w głównie ceremonialnej roli, jest władny odrzucić część głosów elektorskich. W trakcie szturmu Trump krytykował swojego zastępcę za "brak odwagi".

Demokraci po ataku na Kongres wezwali Pence'a do powołania się na 25. poprawkę do konstytucji, która pozwala wiceprezydentowi i większości gabinetu odwołać prezydenta ze stanowiska. Wiceprezydent, według nieoficjalnych informacji, odrzuca taki pomysł.

Z anonimowych wypowiedzi przedstawicieli Białego Domu dla mediów wyłania się obraz coraz bardziej osamotnionego prezydenta. "Wall Street Journal" pisze, że krąg doradców Trumpa "nigdy nie był węższy". Jedno ze źródeł przekazało, że wielu urzędników Białego Domu jest przygnębionych wydarzeniami i postrzega je jako "straszne zakończenie prezydentury".

Po szturmie na Kongres w amerykańskim rządzie i w Białym Domu nastąpiła fala dymisji. Krok taki rozważał także doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Białego Domu Robert O'Brien - donosi "WSJ". Ostatecznie pozostał na stanowisku ze względu na "obawy dotyczące narodowego bezpieczeństwa".

W ostatnie dni urzędowania administracji Trumpa do Brukseli uda się sekretarz stanu Mike Pompeo, gdzie spotka się z przedstawicielami NATO, w tym szefem sojuszu Jensem Stoltenbergiem. Będzie to ostatni zagraniczny wyjazd Pompeo w roli najważniejszego amerykańskiego dyplomaty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj