Trump zamierza tam zamieszkać w resorcie Mar-a-lago, którego jest właścicielem.

Reklama

Przed ostatnim lotem Air Force One Trump wygłosił krótkie przemówienie pożegnalne w bazie wojskowej Joint Base Andrews w stanie Maryland. Podziękował w nim najbliższym i ocenił że prezydentura była dla niego zaszczytem i życzył sukcesów nowej administracji.

Opuszczając Biały Dom w środę rano Trump zostawił w Gabinecie Owalnym list dla swojego następcy - Joe Bidena, kontynuując tradycję zapoczątkowaną w 1989 r. przez ustępującego ze stanowiska prezydenta Ronalda Reagana.

Trump zerwał natomiast z inną tradycją - nie zaprosił zwycięzcy wyborów do Białego Domu; zrezygnował także z udziału w inauguracji swojego następcy. Do tej pory nie pogratulował swojemu rywalowi i wciąż utrzymuje, że podczas wyborów prezydenckich w listopadzie ub.r. dochodziło do fałszerstw.