Dziennik Gazeta Prawana logo

Wychowawczyni zabitych dzieci powiesiła się

2 października 2008, 11:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie wytrzymała rozpaczy po śmierci swoich podopiecznych. Wychowawczyni pięciu uczennic, które zginęły w środę po zawaleniu się części szkoły na Uralu, nie żyje. Powiesiła się w nocy, w swoim garażu. Ciało 43-letniej nauczycielki znalazł jej mąż.

Marina Borodina pracowała w szkole od 15 lat. Swoich uczniów kochała ponad życie. Dlatego nie zniosła ogromnej tragedii, gdy w środę rano zawaliła się szkoła na Uralu.

>>>Tak zawaliła się szkoła

Szkoła była w wakacje remontowana. Kiedy świeżo po remoncie dostrzeżono na ścianach rysy, kazano wszyskim uczniom ogólniaka wyjść przed szkołę. Niestety, nie wszystkim się udało. Na uczniów runęła klatka schodowa. Zginęło pięć uczennic ostatniej klasy. Troje dzieci i jeden nauczyciel zostało rannych.

Borodina nie mogła sobie z tym poradzić. W nocy zeszła do garażu w swoim domu i odebrała sobie zycie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj