Dziennik Gazeta Prawana logo

Himalaiści spłonęli w rozbitym samolocie

8 października 2008, 07:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mały samolot rozbił się podczas lądowania w miejscowości Lukla u podnóży najwyższej góry świata - Mount Everest. Lądując podczas fatalnej pogody, zjechał z pasa i uderzył w skały. Maszyną leciało 19 osób, w tym 12 Niemców i dwóch Australijczyków. Przeżył tylko jeden człowiek.

Lukla to ostatni przystanek himalaistów przed atakiem na najwyższe góry świata. Ale dla grupy niemieckich i szwajcarskich wspinaczy oraz ich nepalskich opiekunów okazała się końcem drogi. Katastrofę samolotu typu Twin Otter, z 19 osobami na pokładzie, przeżył tylko jeden człowiek - nepalski pilot.

Maszyna Yeti Airlines leciała z Katmandu do Lukli. To krótki, trwający pół godziny lot. Ale wybudowane w latach 60. przez sir Edmunda Hillary'ego lotnisko jest niezwykle wymagające dla pilotów. Zbudowano je na wysokości prawie 3 tysięcy metrów, a pas startowy jest bardzo krótki. Problemem jest też zmienna pogoda. I to ona była główną przyczyną katastrofy.

Świadkowie opowiadają, że przy lądowaniu samolot wszedł w gęste chmury. Chwilę po dotknięciu płyty zjechał z pasa i uderzył w skały. Od razu stanął w płomieniach. Walka z ogniem zajęła służbom lotniska dwie godziny.

Zobacz zdjęcia katastrofy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj