W debacie wzięło udział troje kandydatów na kanclerza: Annalena Baerbock (Zieloni), Armin Laschet (CDU/CSU) i prowadzący w ostatnich sondażach Olaf Scholz (SPD).
"Tak, jak wielu Niemców wyobraża sobie kanclerza"
Scholz, zdaniem "Der Spiegel", zachowywał się. Nawet ataki Lascheta dotyczące potencjalnej koalicji SPD z Lewicą, a szczególnie braku odpowiedniego nadzoru nad Financial Intelligence Unit (FIU) - jednostką zajmującą się badaniem spraw "prania pieniędzy", która była kontrolowana w ostatni czwartek przez prokuraturę - nie zburzyły spokoju Scholza. - ocenia „Der Spiegel”.
W początkowej części Baerbock obserwowała walkę na argumenty obydwu kontrkandydatów. W drugiej części debaty "rzeczowo i z zaangażowaniem punktowała kwestie ochrony klimatu i emerytur" oraz wygłosiła emocjonalne oświadczenie końcowe. Podkreśliła, że jest jedyną kandydatką, której zależy na aktywnych działaniach i wprowadzaniu zmian (nie tylko w polityce klimatycznej) z myślą o kolejnych pokoleniach. Podsumowała to w serwisie społecznościowym Ricarda Lang (Zieloni): "Laschet i Scholz kłócą się. Baerbock mówi o przyszłości".
"To nie sprawiło sympatycznego wrażenia"
"Der Spiegel" twierdzi, że najgorzej tego wieczora poszło kandydatowi CDU Laschetowi. uważa "Der Spiegel".
- przekonuje dziennik, dodając, że w czasie debaty zabrakło odniesień do obecnych problemów, m.in. terroryzmu czy zakończonej właśnie 20-letniej misji w Afganistanie. Przyznaje jednak, że to, iż debata dotyczyła wyłącznie krajowej polityki Niemiec, było zależne od moderatorów spotkania.
Także poniedziałkowy "Frankfurter Allgemeine Zeitung" uważa, że, a powściągliwa Baerbock była pomiędzy nimi. Ale w tej telewizyjnej debacie, zgodnie z przewidywaniami, trudno było liczyć na coś zaskakującego: – wskazuje „FAZ”.
32 proc. respondentów ankiety, przeprowadzonej przez ZDF tuż po zakończeniu debaty, uznało, że to Scholz spisał się najlepiej. 26 proc. oddało głos na Baerbock, tylko 20 proc. na Lascheta, a 21 proc. nie wskazało zwycięzcy. Do wyborów pozostało jeszcze 13 dni.