Chociaż od ponad roku Alaksandr Łukaszenka jest zdany wyłącznie na łaskę Kremla, relacje białorusko-rosyjskie są dalekie od ideału. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom Władimir Putin nie przyjechał do Mińska na podwójny szczyt państw postsowieckich, za to Mińsk radykalnie podniósł opłaty za tranzyt rosyjskiej ropy na Zachód. Także zapowiadane na listopad podpisanie nowych umów integracyjnych stoi pod znakiem zapytania.
14 i 15 października Białoruś zorganizowała szczyty Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej (EaUG) i Wspólnoty Niepodległych Państw. Ta pierwsza struktura grupuje pięć państw powstałych po rozpadzie ZSRR, druga skupia dziewięć takich krajów (i dziesiąty Turkmenistan na prawach państwa stowarzyszonego). Pierwotnie Łukaszenkę miał z tej okazji odwiedzić prezydent Rosji. zapowiadał przed miesiącem białoruski przywódca. „Rozmowy o konkretach” miały poprzedzić ostateczne zatwierdzenie uzgodnionych wstępnie programów, które mają przyspieszyć integrację Białorusi i Rosji.– potwierdzał wówczas słowa Łukaszenki rzecznik Putina Dmitrij Pieskow.
CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.