18 osób zginęło w dwóch zamachach bombowych, do których doszło wczoraj w Bagdadzie. Celem pierwszego ataku był autobus, którym dojeżdżały do pracy urzędniczki zatrudnione w Ministerstwie Handlu. W zamachu i pożarze, który ogarnął chwilę potem pojazd, zginęło 13 kobiet. Cztery inne zostały ciężko ranne - donosi DZIENNIK.
Jednocześnie doszło do zamachu w okolicach Zielonej Strefy, czyli kompleksu budynków rządowych oraz ambasady USA w Bagdadzie. Terrorystka samobójczyni wysadziła się, zabijając przy okazji pięć przypadkowych osób.
Choć Bagdad jest obecnie znacznie spokojniejszy niż jeszcze dwa lata temu, irackiej Al-Kaidzie udało się w ostatnich tygodniach dokonać kilku spektakularnych ataków. Terrorystom jest tym łatwiej, że coraz częściej do przeprowadzenia zamachów wyznaczane są kobiety.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane