Podczas konferencji prasowej w Sejmie szef klubu Lewicy przyrównał zdjęcia z podkijowskiej Buczy, gdzie odnaleziono zabitych przez Rosjan cywilów, do zbrodni faszystowskich Niemiec z czasów II wojny światowej. Gawkowski nazwał je ludobójstwem, za które powinni być karani nie tylko dowódcy, ale także wykonujący ich rozkazy, a prezydenta Rosji Władimira Putina należałoby postawić przed trybunałami na wzór tego w Norymberdze.
Gawkowski odniósł się też do niedzielnego zwycięstwa Fideszu i KDNP w wyborach parlamentarnych na Węgrzech i słów premiera Viktora Orbana, który ocenił, że podczas wyborów koalicja rządząca musiała walczyć z najsilniejszymi wiatrami przeciwnymi: . - Nigdy dotąd nie mieliśmy tylu przeciwników naraz - mówił Orban.
Poseł Lewicy ocenił, że Orban wybierając na swojego głównego sojusznika prezydenta Rosji "zgadza się tym samym, żeby przykrywać, tuszować zbrodnie ludobójstwa w Ukrainie". - - podkreślał Gawkowski.
Polityk przywołał też wpisy lidera Konfederacji Janusza Korwin-Mikkego, który w mediach społecznościowych bagatelizuje i podważa rosyjskie ludobójstwo na Ukrainie. W jego ocenie, tacy politycy powinni zrzec się mandatów albo honorowo zamilknąć. - - podkreślał.
Nabierze "odpowiedniego podejścia"?
Premier Mateusz Morawiecki zaproponował w poniedziałek powołanie międzynarodowej komisji do zbadania zbrodni ludobójstwa na Ukrainie. Wezwał też liderów Unii Europejskiej do zdecydowanego działania i wdrożenia takich działań, i doprowadzą do .
Z kolei rzecznik rządu Piotr Müller, odnosząc się w poniedziałek w Radiu Gdańsk do wyniku wyborów na Węgrzech, powiedział, że ma nadzieję, iż premier Orban nabierze po wyborach. - podkreślił rzecznik.