Za najważniejszy punkt przesłuchania uznano utajnione wcześniej wideo, przedstawiające oddalony kulisty, kolorowy obiekt poruszający się z ogromną prędkością. Zauważył go w 2021 roku i sfilmował pilot myśliwca FA-18. "Pozostaje to niewyjaśnione i jest przykładem tego, jak trudno określić, co obrazuje krótki klip wideo" - ocenił "New York Times". Na drugim wideo noktowizor marynarki wojennej zarejestrował pędzące zielone świetliste trójkąty. W wyniku analizy uznano je za drony.

Reklama

Nie ma materiałów z lądowania kosmitów

Przedstawiciele Pentagonu zeznali pod przysięgą, że rząd nie zebrał materiałów z żadnego lądowania kosmitów na Ziemi. Zastępca dyrektora wywiadu marynarki wojennej USA Scott W. Bray wyjaśnił jednak dlaczego nie wszystko jest upublicznione. Przyznał zarazem, że wiele zaobserwowanych zjawisk powietrznych wciąż nie jest wyjaśnionych. Wyszczególnił m.in. dziwne cechy lotu jak niezwykła szybkość czy brak widocznych środków napędowych. Podkreślił, że nie wykryto nic sugerującego pozaziemskie pochodzenie.

Nie chcemy, aby potencjalni przeciwnicy wiedzieli dokładnie, co jesteśmy w stanie zobaczyć lub zrozumieć, ani w jaki sposób dochodzimy do naszych wniosków. (…) Dlatego ujawnianie informacji musi być starannie rozważane w każdym przypadku z osobna - argumentował. Podsekretarz ds. wywiadu w Pentagonie Ronald S. Moultrie tłumaczył, że resort pragnie m.in. upewnić się, czy czujniki wojskowe są odpowiednio skalibrowane, aby zarejestrować jak najwięcej informacji na temat niewyjaśnionych zjawisk.

Reklama

Chcemy wiedzieć, co tam jest, tak samo jak wy - przekonywał ustawodawców. Republikański kongresmen Rick Crawford oświadczył, że bardziej interesują go dyskusje o rosyjskich i chińskich programach broni hipersonicznej niż UFO. Niezidentyfikowanie ich określił jako porażkę wywiadu. Część wtorkowych przesłuchań była utajniona.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski