"W czwartek świat stracił niezwykłego przywódcę, którego oddanie krajowi, Królestwom i Wspólnocie Narodów było absolutne. Tak wiele zostanie powiedziane w nadchodzących dniach o znaczeniu jej historycznego panowania. Ja jednak straciłem babcię. I choć będę opłakiwał jej stratę, czuję się też niesamowicie wdzięczny" - napisał książę William.
Podkreślił, że w piątej dekadzie swojego życia korzystał z mądrości i otuchy królowej, jego żona przez 20 lat była pod jej opieką i wsparciem, a trójka ich dzieci spędzała z nią wakacje, tworząc wspomnienia, które będą trwały przez całe ich życie. Dodał, że była u jego boku w najszczęśliwszych i w najsmutniejszych dniach jego życia.
- dodał nowy następca tronu.
- zapewnił.
Z Londynu Bartłomiej Niedziński
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.