Dziennik Gazeta Prawana logo

Urząd zdecyduje, czy istnieje Bóg

9 stycznia 2009, 12:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Brytyjscy ateiści wywołali prawdziwą burzę. Ich kampania plakatowa "Boga prawdopodobnie nie ma" została zaskarżona do urzędu zajmującego się reklamami. "Reklamy muszą się opierać na faktach popartych dowodami, a nie ma dowodu, że Boga nie ma" - twierdzi organizacja Christian Voice.

Advertising Standards Authority ma zestaw reguł, którym pokazywane w Wielkiej Brytanii reklamy powinny podlegać. Organizacja chrześcijan zarzuca, że rozwieszone na 800 autobusach plaktaty Brytyjskiego Towarzystwa Humanistycznego głoszą nieprawdę. A mówią one, że "Boga prawdopodobnie nie ma". I teraz, to urząd będzie musiał zadecydować, czy Bóg istnieje czy nie.

"Jest wiele dowodów istnienia Boga, od osobistych świadectw wielu osób po dowód niezbity w postaci złożoności i piękna świata" - twierdzą przedstawiciele Christian Voice. "Nie ma dowodów na poparcie słów jakie czytamy na plakatach" - dodają.

Regulator rynku reklamowego zadecyduje, czy można publicznie stawiać w wątpliwość istnienie siły wyższej i mówić, że "zamiast zamartwiać się, lepiej cieszyć się życiem". Takie bowiem przesłanie ma kampania brytyjskich ateistów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj