"Wpływ Szojgu na armię i działania wojskowe jest stosunkowo niewielki, ale Putin wciąż go popiera. Prezydent wielokrotnie dawał do zrozumienia, że nie odwoła Szojgu, co mocno działa na korzyść ministra i poprawia jego sytuację. Wiele osób, które go nie szanują albo oceniają jako wyjątkowo nieskutecznego, musi Szojgu znosić, ponieważ stoi za nim Putin" - wyjaśnił Denysenko, cytowany przez portal nv.ua.

Reklama

Jak dodał, odwołanie Szojgu wiązałoby się dla prezydenta ze zbyt dużym ryzykiem. - Putin świetnie rozumie, jak działa system. Usunięcie Szojgu i postawienie na kogoś nieznanego oznaczałoby (...) bardzo poważne problemy. W szczególności chodzi o to, że na tym etapie wojny armia jest silniejsza, niż Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB). Dlatego (Putin) straszliwie boi się (mianować) kogokolwiek innego niż Szojgu, któremu w stu procentach ufa - poinformował ukraiński urzędnik.

Kariera Szojgu

Szojgu kieruje rosyjskim resortem obrony od 2012 roku. Polityk pochodzący z położonej przy granicy z Mongolią republiki Tuwa sprawował wcześniej funkcję ministra ds. sytuacji nadzwyczajnych. Szojgu zajmował to stanowisko przez 21 lat - od czasu rozpadu Związku Radzieckiego w 1991 roku.

Od lutego, czyli początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę, minister jest oskarżany o zaniedbania w siłach zbrojnych, w tym m.in. zły stan wyposażenia wojsk, wynikający z systemowej korupcji. Media regularnie zapowiadają odwołanie niepopularnego polityka. Na początku października rosyjski opozycjonista i były potentat naftowy Michaił Chodorkowski przekazał doniesienia, że na Kremlu zawiązał się nieformalny sojusz osób dążących do odsunięcia Szojgu. W tym stronnictwie mieli znaleźć się Jewgienij Prigożyn, wpływowy właściciel prywatnej firmy wojskowej znanej jako grupa Wagnera, a także dowódca Gwardii Narodowej Wiktor Zołotow i prokremlowski przywódca Czeczenii Ramzan Kadyrow.

FSB, spadkobierczyni sowieckiej KGB, jest uznawana za "macierzystą" służbę Putina. Prezydent stał na czele FSB w latach 1998-99.