Demonstracja została zwołana przez rodzinę Adamy Traore, czarnoskórego Francuza, którego śmierć w policyjnym areszcie w 2016 roku jest powodem corocznych protestów. Organizatorzy starali się przenieść demonstrację do centrum stolicy po tym, jak została zakazana przez policję w Beaumont-sur-Oise, na przedmieściach Paryża, gdzie zmarł Traore.
Paryska policja poinformowała w decyzji opublikowanej na swojej stronie internetowej, że zakazała planowanej demonstracji, powołując się na "kontekst napięć". Funkcjonariusze rozproszyli tłum z Placu Republiki, wypychając kilkaset osób w kierunku sąsiednich ulic.
We Francji nadal cieszymy się wolnością słowa, ale w szczególności wolność zgromadzeń jest zagrożona - powiedział agencji Reutera Feliks Bouvarel, pracownik służby zdrowia, który przybył na zgromadzenie pomimo zakazu, który nazwał "szokującym".
Zakaz także w Lille
Władze zakazały także w sobotę demonstracji w Lille, natomiast w Marsylii marsz przeciwko przemocy policji przeszedł zmienioną trasą omijającą centrum miasta.
MSZ Francji zaprzeczyło w sobotę, że system prawny kraju jest rasistowski, dzień po tym jak Komitet Narodów Zjednoczonych ds. Likwidacji Dyskryminacji Rasowej (CERD) wezwał władze Francji do zajęcia się "strukturalnymi i systemowymi przyczynami dyskryminacji rasowej, w tym w egzekwowaniu prawa".
"Jakiekolwiek oskarżenie o systemowy rasizm lub dyskryminację ze strony organów ścigania we Francji jest bezpodstawne" - oświadczył resort dyplomacji w Paryżu.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.