436 górników pracowało w kopalni węgla w chińskim mieście Gujiao, gdy pod ziemią wybuchł gaz. Zginęły przynajmniej 74 osoby, 114 trafiło do szpitala. Niestety, służby ratownicze przypuszczają, że bilans ofiar się zwiększy. W podziemnych korytarzach wciąż uwięzionych jest około 60 górników.
W niedzielę nad ranem w kopalni węgla w Gujiao, w pobliżu stolicy prowincji Taiyuan (Thaj-juan)wybuchł gaz. Nieznane są na razie przyczyny wybuchu. Po wypadku na miejscu tragedii zapanował chaos. Ratownicy wynosili zakrwawionych i poparzonych ludzi z korytarzy.
Ten tragiczny bilans może się jeszcze zwiększyć - kilkudziesięciu górników wciąż jest uwięzionych pod ziemią. Część zasypanych przeżyła wybuch. Niektórzy dodzwonili się do rodzin przez telefony komórkowe.
W 2008 roku w wypadkach w tamtejszych kopalniach węgla zginęło około 3200 osób. Do tragedii doszło dzień po konferencji władz prowincji Taiyuan, gdzie napiętnowano fatalny stan bezpieczeństwa w kopalniach i obiecano działania, które miały poprawić sytuację.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane