Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd w Izraelu: Wolno "heilować"

24 maja 2009, 13:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Izraelski osadnik z Hebronu Oren Zer nie obraził policjanta skierowanym w jego stronę okrzykiem "Heil Szaron!" i wyciągniętą w faszystowskim geście ręką, ponieważ nie użył podczas zajścia słowa "nazista". Taki werdykt wydał sąd w stołecznej Jerozolimie.

Do incydentu doszło w 2005 r. Zer, którego brat zginął w zorganizowanym przez Palestyńczyków zamachu, podszedł do dwóch policjantów nieopodal Grobu Patriarchów, wyciągnął rękę w charakterystycznym geście i krzyknął "Heil Szaron!", nawiązując do ówczesnego premiera kraju Ariela Szarona. z osiedli w Strefie Gazy, przez co naraził się na wściekłość izraelskich nacjonalistów.

>>>Niemieccy neonaziści pozdrawiali Hitlera podczas obchodów w byłym obozie w Mauthausen

Prokurator dowodził, że Zer swoim czynem porównał Szarona do Hitlera, a co za tym idzie obraził policjantów, którzy w ten sposób mieliby być hitlerowskimi funkcjonariuszami. Sędziego Hagita Mak-Kalmanowicza taka argumentacja nie przekonała. Oren Zer został uniewinniony. "Chciałem w ten sposób zaprotestować przeciwko , zaprowadzonemu przez niszczyciela Izraela Ariela Szarona" - tłumaczył.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj