Jak podano w codziennej aktualizacji wywiadowczej, pojawiły się doniesienia o eksplozjach w rosyjskich obiektach logistycznych, bazach lotniczych i punktach dowodzenia na Krymie, w regionie Krasnodaru i w pobliżu Moskwy. Jest wysoce prawdopodobne, że rosyjska Flota Czarnomorska ponownie stała się celem intensywnych ataków.
"Każda ze stron szuka przewagi"
Dodano, że najbardziej niepokojące dla rosyjskich przywódców mogą być jednak eksplozje w bazie lotniczej Czkałowski niedaleko Moskwy. Jest to wrażliwa lokalizacja, ponieważ stacjonują tam specjalistyczne samoloty wojskowe, a także te używane do transportu rosyjskich przywódców. Zgłoszone uszkodzenie samolotu misji specjalnej COOT jest szczególnie istotne: dokładny wariant maszyny jest niejasny, ale te cenne samoloty podejmują misje obejmujące zbieranie danych wywiadu elektronicznego.
W ciągu ostatniego tygodnia Rosja wielokrotnie przeprowadzała ataki dalekiego zasięgu na cele na Ukrainie. Ta niezwykła intensywność jest prawdopodobnie częściowo odpowiedzią na zdarzenia w Rosji i na Krymie. "Ponieważ bitwa naziemna jest stosunkowo statyczna, każda ze stron szuka przewagi, uderzając w strategiczną głębię przeciwnika" - oceniono.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.