Dziennik Gazeta Prawana logo

Poniżyli ją na lotnisku, bo jest otyła

23 sierpnia 2009, 18:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Przykro mi, ale jest pani zbyt tęga; jeśli chce pani z nami podróżować, musi pani zapłacić za dwa bilety" - takie słowa usłyszała 55-letnia rzymianka na lotnisku w Bari. Ale to nie koniec - personel linii lotniczych poprosił ją także, by stanęła na wadze bagażowej. I to przy wszystkich pasażerach...

Korpulentna mieszkanka Rzymu . Co prawda kobieta waży , ale nigdy nie spodziewała się takiego potraktowania. Dlatego, gdy zaproponowano jej , odwróciła się na pięcie i wyszła z lotniska. Do Rzymu wróciła samochodem.

>>> Był tak otyły, że niosło go 13 strażaków

Kobieta złożyła . Sprawą natychmiast zainteresowały się włoskie media. Jednak niedoszłą pasażerkę dopiero, gdy sprawa została nagłośniona. Easyjet wszczęło też w tej sprawie.

Rzecznik linii oświadczył, że incydent z Bari to " personelu naziemnego". Zapewnił następnie: "Easyjet nie ma w swym regulaminie zasad dotyczących wagi pasażerów".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj