Dziennik Gazeta Prawana logo

Trzecia wojna światowa. Wołodymyr Zełenski przestrzega

29 stycznia 2024, 17:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wołodymyr Zełenski
Wołodymyr Zełenski o "trzeciej wojnie światowej"/ShutterStock
Wołodymyr Zełenski w wywiadzie z ARD przestrzegał przed konsekwencjami zwycięstwa Rosji nad Ukrainą. Wspomniał o kanclerzu Niemiec, stwierdzając, że ten "rozumie niebezpieczeństwo". Zaznaczył, że jeśli Rosja wygra wojnę, zagrożone są także inne kraje europejskie. Wymienił też Polskę.

Zełenski powiedział, że "Rosja zbliży się do Niemiec, jeśli się nie utrzymamy". Dodał, że jego zdaniem Olaf Scholz "rozumie ryzyko. A to wyraźnie oznacza - Trzecia Wojna Światowa" - mówił.

Prezydent Ukrainy dodał, że nie jest w stanie powiedzieć, czy po zwycięstwie nad Ukrainą Rosja w pierwszej kolejności obierze za cel Niemcy, Polskę czy kraje bałtyckie.

Zełenski: By Ukraina nie miała poczucia, że jest sama

Zełenski w wywiadzie zaapelował również o dalszą pomoc dla swojego kraju. Wskazał, że każde wsparcie ze strony partnerów jest bardzo ważne, "aby Ukraina nie miała poczucia, że ​​jest sama".

W przypadku wycofania się USA z działań pomocowych - na przykład po możliwym zwycięstwie wyborczym Donalda Trumpa - Zełenski ma nadzieję na większe zaangażowanie Niemiec. - Naprawdę tego chciałbym - powiedział prezydent. Argumentował mówiąc, że silna gospodarka Niemiec jest powodem dużego wpływu na inne kraje Unii Europejskiej.

Zełenski będzie rozmawiał z Scholzem o rakietach

Wołodymyr Zełenski podkreślił, że będzie chciał rozmawiać z kanclerzem Niemiec o dostawach rakiet manewrujących Taurus. Broń miałaby być dostarczona z Niemiec na Ukrainę. Wskazał, że jest to "temat" w rozmowach z Scholzem, ale nie podał bliższych szczegółów rozmów.

- Tu nie chodzi o taki czy inny rodzaj broni. Jeżeli uważacie, że Ukraina ma rację i potrzebuje postawić Rosję na swoim miejscu, powinniście podjąć niezbędne kroki - mówił.

Jednocześnie Zełenski podkreślił, że jego zdaniem Niemcy przez długi czas nie traktowały wystarczająco poważnie agresji Rosji na Ukrainę.

- Byłem rozczarowany polityką niemiecką, która podczas okupacji Krymu nie odegrała większej roli, na jaką Ukraina, Europa i świat zasługiwały - powiedział Zełenski, odnosząc się do aneksji Półwyspu Ukraińskiego przez Rosję w latach 2019-2014.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj