Na tym właśnie polega cywilna kontrola. Wiemy o tym. I będziemy współpracować z każdym, kto będzie dowodził ukraińską armią. Będziemy nadal współpracować z naszymi ukraińskimi kolegami - powiedział Kirby, podkreślając, że prezydent Wołodymyr Zełenski jest głównodowodzącym Sił Zbrojnych Ukrainy i "może decydować o tym, kto będzie w dowództwie wojskowym".
Kto wiedział?
Odrzucił również stwierdzenia, że wymiana naczelnego dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy wskazuje na "niestabilność" sytuacji na Ukrainie, ale "nie mógł potwierdzić", że ta kwestia personalna była wcześniej omawiana między Kijowem a Waszyngtonem "na wysokim szczeblu".
Wcześniej amerykańska redakcja "The Washington Post", powołując się na dwóch dobrze zorientowanych rozmówców, napisała, że rząd Ukrainy poinformował Biały Dom o decyzji Wołodymyra Zełenskiego.
Pogłoski o możliwej dymisji Załużnego krążyły na Ukrainie od kilku tygodni. W czwartek Zełenski i Załużny jednocześnie ogłosili wspólne spotkanie i zmiany. Następnie Zełenski ogłosił, że Załużnego zastąpi gen. Ołeksandr Syrski.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.