Naszemu szefostwu, Ludmile Kozłowskiej, Bartoszowi Kramkowi i Marcinowi Mycielskiemu, za pracę w Fundacji Otwarty Dialog grozi w Rosji do 15 lat pozbawienia wolności - zaznaczono we wpisie organizacji w serwisie X.
Powstała w Polsce w 2009 r. fundacja koncentruje się na działalności na obszarze postsowieckim. Decyzja rosyjskich władz wiąże się z działalnością fundacji na rzecz Ukrainy, w tym przekazaniem Kijowowi wartej ponad 40 mln zł pomocy humanitarnej - napisano w informacji przesłanej przez dyrekcję organizacji.
W maju 2015 roku w Rosji przyjęto ustawę pozwalającą władzom uznać zagraniczne i międzynarodowe organizacje pozarządowe, a także firmy, za niepożądane na terytorium Federacji Rosyjskiej w przypadku, gdy "stwarzają zagrożenie dla podstaw ustroju konstytucyjnego Rosji, jej obronności lub bezpieczeństwa".
Wpisanie na listę niepożądanych organizacji oznacza zakaz prowadzenia jakiejkolwiek działalności w Rosji. Za złamanie zakazu grożą grzywny i kary pozbawienia wolności.
Z wykształcenia politolożka. Z zawodu redaktorka długodystansowa. 13 lat w serwisie Wiadomości Wirtualnej Polski, z kilkuletnią przerwą na dział kulturalny. Od 2013 w dzienniku.pl jako redaktorka i wydawca serwisu newsowego. Warszawianka od 1993 roku z wyboru i sympatii do tego miasta. Pasjonatka seriali i dobrej kuchni.