64-letni Timo Kivinen przechodzi na emeryturę po pięciu latach na najwyższym stanowisku w fińskim wojsku. W czasie jego kadencji doszło do pandemii Covid-19, ataku Rosji na Ukrainę oraz wejścia Finlandii do NATO.
Na początku marca generał podczas swego ostatniego przemówienia na kursie obrony narodowej przyznał, że uzgodnione przez sojuszników w NATO wydatki na obronność na poziomie 2 proc. PKB "są niewystarczające, aby pokryć wszystko, czego w tym zakresie potrzebuje Europa”.
Kivinena zatąpi Jaakkola
Z początkiem kwietnia generała Kivinena zastąpi generał Janne Jaakkola, dotychczas odpowiedzialny w Sztabie Generalnym za strategię. 56-letniego wojskowego na stanowisko dowódcy sił zbrojnych mianował jeszcze na początku tego roku poprzedni prezydent Finlandii Sauli Niinisto.
Generał Jaakkola służył m.in. w jednostkach powietrznodesantowych i oddziałach specjalnych. Dowodził też fińską misją wojskową w Kosowie i Afganistanie, ukończył liczne kursy i szkolenia w Danii, Szwecji i Norwegii. Może pochwalić się także czarnym pasem krav maga - podkreśla fińska prasa.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.