Według "Washington Post" Trump powiedział, że wierzy, iż zarówno Moskwa, jak i Kijów "chcą zachować twarz, chcą wyjścia", twierdząc, że Ukraińcy na terytoriach okupowanych przez Rosję nie będą mieli nic przeciwko temu, by być częścią Rosji.
Doradca Trumpa, Jason Miller, zaprzeczył później tym twierdzeniom w komentarzu dla "New York Post", nazywając artykuł "fałszywą wiadomością" i mówiąc, że "Trump jest jedynym, który mówi o powstrzymaniu zabijania".
"To jest bardzo prymitywne"
O doniesienia te dziennik "Bild" zapytał prezydenta Ukrainy. - Jeśli umowa i pomysł polega po prostu na oddaniu naszych terytoriów, to jest bardzo prymitywne - odrzekł Zełenski. Prezydent Ukrainy podkreślił również, że chętnie wysłuchałby innych pomysłów Trumpa na szybkie zakończenia wojny, gdyby były prezydent USA "rzeczywiście je miał".
Nie potrzebujemy fantastycznego pomysłu, ale prawdziwego. Tu chodzi o ludzkie życie; nie możemy żartować i nie możemy podejmować ryzyka - mówił Zełenski.
"Zdecydowanie jestem gotów…"
Zełenski przypomniał też, że zaprosił Trumpa na Ukrainę, publicznie i w rozmowie nieformalnej, ale ten nie przyjął zaproszenia. - Zdecydowanie jestem gotów się z nim spotkać - podtrzymał Zełenski.
Trump ma zostać kandydatem Republikanów w wyborach prezydenckich w USA po tym, jak była gubernator Karoliny Południowej Nikki Haley wycofała się z wyścigu prezydenckiego.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.