Obecnie - jak poinformował - specjaliści demontują uszkodzony sprzęt i przeprowadzają analizę, aby określić dokładną wielkość zniszczeń.
Eksperci próbują ustalić dokładne skutki ostrzału, to - jaki sprzęt i nadajniki są uszkodzone. Ale jeśli weźmiemy pod uwagę sposób, w jaki wieża telewizyjna została zbudowana, to jej odbudowa jest możliwa dopiero po zakończeniu działań wojennych - powiedział Sokół w rozmowie z portalem Suspilne.
"Próba zastraszenia mieszkańców"
Urzędnik wyraził również opinię, że atak na wieżę telewizyjną był próbą zastraszenia mieszkańców Charkowa. Potwierdził również, że w wyniku ataku w Charkowie i pobliskich miejscowościach nie ma obecnie sygnału telewizji cyfrowej. Działa natomiast telewizja kablowa i telefonia komórkowa.
Szef Charkowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Ołeh Syniehubow poinformował, że całkowita wysokość wieży telewizyjnej wynosiła 250 metrów. Rosjanie uderzyli pociskiem X-59 na wysokości 140 metrów. W wyniku ataku uszkodzone zostały pomieszczenia techniczne.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.