Dziennik Gazeta Prawana logo

"Zełenski ryzykuje politycznym samobójstwem". Kliczko stawia sprawę jasno

21 lipca 2024, 17:53
[aktualizacja 21 lipca 2024, 18:06]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Witalij Kliczko
"Zełenski ryzykuje politycznym samobójstwem". Kliczko stawia sprawę jasno/Telegram
Mer Kijowa Witalij Kliczko powiedział, że jeśli Ukraina chciałaby zawrzeć porozumienie pokojowe z Rosją, oddając Putinowi część swojego terytorium, prezydent Wołodymyr Zełenski musiałby rozpisać referendum w tej sprawie. "Nie sądzę, by sam mógł zawrzeć porozumienie tak bolesne i ważne bez legitymizacji społeczeństwa" - stwierdził Kliczko.

W wywiadzie dla włoskiego dziennika "Corriere della Sera" Kliczko oświadczył: Najbliższe miesiące będą bardzo trudne dla Wołodymyra Zełenskiego. Będzie musiał kontynuować wojnę z dalszymi ofiarami i zniszczeniem bądź też wziąć pod rozwagę kompromis terytorialny z Putinem.

Jak wytłumaczyć krajowi, że trzeba zrezygnować z kawałków naszego terytorium, które kosztowały życie tysięcy naszych walczących bohaterów? Jakikolwiek ruch zrobi nasz prezydent, ryzykuje politycznym samobójstwem- stwierdził mer Kijowa.

Witalij Kliczko dodał, że Ukraina musi wygrać wojnę, ale sytuacja staje się coraz bardziej skomplikowana, zależy od pomocy, jaka napływa od sojuszników. To byłby koszmar, gdybyśmy musieli walczyć przez następne dwa lata - dodał.

Referendum ws. ugody z Rosją?

Mer ukraińskiej stolicy ocenił, że Zełenski prawdopodobnie będzie musiał rozpisać referendum. Nie sądzę, by sam mógł zawrzeć porozumienia tak bolesne i ważne bez legitymizacji społeczeństwa. Drogą wyjścia dla niego byłoby stworzenie rządu jedności narodowej. Ale nie jestem pewien, czy jest on gotów zrezygnować z władzy skupionej w swoich rękach - zastrzegł Kliczko

Nie możemy nigdy zapominać, że jesteśmy demokratyczną republiką związaną z tradycją europejskich rządów. Walczymy, by bronić się przed rosyjską dyktaturą, chcemy być całkowicie inni niż reżim Putina - zauważył.

 "Czuję smród autorytaryzmu w naszym domu"

Mer przyznał: Już pół roku temu powiedziałem niemieckiej prasie, że czuję smród autorytaryzmu w naszym domu. Wyjaśnił też, że jest przeciwny rozpisaniu obecnie wyborów. Jak dodał, "nikt ich nie chce teraz, nawet najwięksi krytycy prezydenta".

Zapytany o to, czy boi się powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu, odparł: Będziemy musieli z nim współpracować, jeśli zostanie wybrany. Zaznaczył, że "Partia Republikańska była zawsze antyrosyjska". Nie widzę powodów, czemu teraz miałaby popierać racje Putina - dodał Witalij Kliczko.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj