O tym, że Borys Jelcyn pil dużo, wiadomo nie od dziś. Ale dopiero teraz amerykański przywódca Bill Clinton, który wiele razy się z nim spotykał, opowiedział o niesamowitych "przygodach" pierwszego prezydenta Rosji. Jedna z nich o mało nie skończyła się międzynarodowym skandalem...
Wszystko działo się . Uwagę agentów Secret Service, strzegących Białego Domu, przyciągnął , który nieporadnie machając, próbował zatrzymać taksówkę. Gdy podeszli do niego, bełkotliwym głosem tłumaczył im, że musi złapać samochód, bo chce . Był to Borys Jelcyn.
Ale to nie koniec. Kolejnej nocy Jelcynowi udało się umknąć jego rosyjskim ochroniarzom. Rosyjski przywódca prezydenckiego domu gościnnego. Amerykańscy agenci ochrony . Na szczęście nie zdążyli sięgnąć po broń.
Clinton opowiedział o wyczynach Jelcyna w serii wywiadów z Taylorem Branchem. Ich owocem jest książka "The Clinton Tapes: Wrestling History with the President".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|