Dziennik Gazeta Prawana logo

Niepokojące informacje dla Ukrainy. "Zaproszenie do kolejnej inwazji"

13 lutego 2025, 07:57
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wołodymyr Zełenski
Wołodymyr Zełenski/shutterstock
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski proponuje wymianę terytoriów, bo obawia się, że zostanie pominięty w negocjacjach, skoro Donald Trump już rozmawia z Władimirem Putinem za jego plecami – ocenił były wysokiej rangi urzędnik kwatery głównej NATO dr Jamie Shea. Jego zdaniem prezydent Ukrainy ma teraz jedną kartę pokerową, ale i tak wkrótce może ją stracić.

Jego zdaniem ze stanowiska administracji USA w sprawie Ukrainy płyną wnioski również dla Europy, która powinna "wziąć swoją obronę i swoje przeznaczenie we własne ręce i zachowywać, jeśli to możliwe, transatlantyckie relacje obronne, ale nie pozwalać, by zależało od nich nasze bezpieczeństwo".

Jedyna karta pokerowa Zełenskiego

Brytyjski ekspert skomentował w ten sposób niedawną wypowiedź Zełenskiego, który zadeklarował, że w ewentualnych rozmowach pokojowych z Rosją jest gotowy "wymienić jedno terytorium na drugie", odnosząc się do kontrolowanego przez armię Ukrainy obszaru w rosyjskim obwodzie kurskim i ukraińskich ziem okupowanych przez Rosję. Część obwodu kurskiego jest "jedyną kartą pokerową", jaką Zełenski może zagrać, by uzyskać ustępstwa od Putina. Musi jej użyć szybko, ponieważ będzie bezwartościowa, jeśli Moskwa sama odbije ten obszar – ocenił Shea.

Od początku nie było dużych szans na powodzenie tej zagrywki z Putinem, ponieważ uważa on, że może zająć więcej ukraińskiego terytorium, zanim negocjacje na dobre się rozpoczną, i uzyskać (w ten sposób) lepszą pozycję. Jest również przekonany, że w czasie rozmów Trump stanie po jego stronie, by zmusić Ukrainę do zaakceptowania utraty wszystkich terytoriów zajmowanych obecnie przez Rosję i uzyskać szybkie porozumienie – zaznaczył ekspert.

"Członkostwo Ukrainy w NATO nierealne"

Jego zdaniem potwierdził to minister obrony USA Pete Hegseth, który w środę podczas spotkania Grupy Kontaktowej ds. Obrony Ukrainy w siedzibie NATO w Brukseli uznał powrót Ukrainy do granic sprzed 2014 r. za nierealistyczny, a członkostwo Ukrainy w NATO za nierealne. Wykluczył też wysłanie wojsk USA na Ukrainę w ramach gwarancji bezpieczeństwa po zakończeniu wojny.

Shea zaznaczył, że przy takim stanowisku USA Kijów musi teraz przede wszystkim ustabilizować linię frontu i starać się nie stracić kolejnych terenów. To z kolei oznacza, że potrzebuje dodatkowej broni z USA i Europy – dodał. Rozmowy pokojowe już się zaczynają, wraz z nieprzejrzystymi rozmowami telefonicznymi między Putinem a Trumpem. Niepokojące dla Kijowa jest, że Trump mówi tylko o zakończeniu wojny i zaoszczędzeniu pieniędzy Ameryki, a następnie zrzuceniu problemu i przyszłości Ukrainy na kraje europejskie. Prezydent USA nie ma wizji przyszłości Ukrainy i wydaje się zainteresowany głównie wykorzystaniem (jej) złóż mineralnych – ocenił były urzędnik NATO.

"To zaproszenie dla Putina" to kolejnej inwazji

W tej sytuacji Europa i Ukraina muszą upierać się przy formalnych ramach negocjacyjnych, które zapewniłyby miejsce przy stole negocjacyjnym Ukrainie, głównym europejskim mocarstwom i Unii Europejskiej, by zapewnić, że zachowana zostanie realnie zorientowana na Zachód Ukraina oraz że Rosja nie zaatakuje ponownie – dodał. Jego zdaniem USA jak dotąd nie zaprezentowały planu, który miałby zakończyć wojnę, odstraszać Rosję od kolejnych agresywnych działań i jednocześnie podtrzymać tendencję zbliżania Ukrainy do Europy.

Putin dokonał inwazji na Ukrainę dwukrotnie, a zwycięstwo w drugiej inwazji nie zniechęci go do posuwania się dalej, gdy tylko będzie miał czas na odbudowanie armii. Utrata wsparcia i zainteresowania USA oraz odmowa (przyznania Ukrainie) członkostwa w NATO są niemalże zaproszeniem (dla Putina), by jeszcze silniej ingerować w sprawy Ukrainy, w tym poprzez środki wojny hybrydowej – ocenił Shea.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj