Dziennik Gazeta Prawana logo

Trump jest poirytowany wojną. Ciągle mówi o "złym człowieku"

5 czerwca 2025, 13:18
[aktualizacja 5 czerwca 2025, 13:44]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Washington,dc,,United,States,,May,8,2025,,President,Donald,Trump,Speaks
Trump jest poirytowany wojną. Ciągle mówi o "złym człowieku"/Shutterstock
Prezydent USA Donald Trump jest poirytowany zarówno postawą Władimira Putina, jak i Wołodymyra Zełenskiego. Co ciekawe, jak twierdzą źródła zbliżone do Białego Domu, "szczególną niechęć" żywi do prezydenta Ukrainy.

Według rozmówców amerykańskiego dziennika w rozmowie z "The New York Times" Trump wielokrotnie mówił swoim współpracownikom, że Zełenski to "zły człowiek", który przybliża świat do wojny nuklearnej.

Zdarzało się jednak, że były prezydent USA wyrażał też zrozumienie dla postawy Zełenskiego. Miał zauważać, że Ukraina prowadzi wojnę z przeciwnikiem wciąż bombarduje jej miasta. Dziennik zaznacza, że Trump darzy Putina dużym szacunkiem, choć czasem okazuje rozczarowanie jego decyzjami.

Wcześniej Trump nazywał Zełenskiego "twardym gościem, ale niezbyt łatwym rozmówcą". Podkreślał przy tym, że bardzo go szanuje. Obydwóch przywódców – rosyjskiego i ukraińskiego – określał jako upartych. Twierdził również, że "zna Putina bardzo dobrze" i że "przeszli razem przez wiele". 

Trump rozmawiał z Putinem. Kreml chce rewanżu

4 czerwca Trump odbył czwartą rozmowę telefoniczną z Putinem od czasu powrotu do Białego Domu. Tematem była ukraińska operacja przeciwko rosyjskim bombowcom strategicznym. 

– To była dobra rozmowa, choć nie taka, która przyniesie natychmiastowy pokój. Prezydent Putin powiedział bardzo stanowczo, że musi odpowiedzieć na ostatni atak na lotniska – napisał Trump na platformie Truth Social.

Prywatnie, jak donosi serwis Axios, prezydent USA był zachwycony zuchwałym uderzeniem na rosyjskie lotniska. – Z perspektywy międzynarodowej, mamy do czynienia z chihuahuą, która poważnie pogryzła dużego psa – miał mówić swoim doradcom.

Operacja Pajęczyna. Zniszczono wiele rosyjskich bombowców

1 czerwca ukraińska Służba Bezpieczeństwa przeprowadziła operację o kryptonimie "Pajęczyna" na terytorium Rosji. Drony startujące z ciężarówek uderzyły w bazy lotnicze w obwodach murmańskim, irkuckim, riazańskim i iwanowskim. Według źródeł „NYT” w Białym Domu, w wyniku tych ataków Rosja straciła co najmniej sześć bombowców dalekiego zasięgu Tu-95, co najmniej cztery maszyny Tu-22M oraz kilka samolotów wczesnego ostrzegania A-50, z których każdy wart był około 300 milionów dolarów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj