Dziennik Gazeta Prawana logo

Ruszyła akcja "100imy pod blokiem". Patryk Jaki rozdaje jabłka i rozmawia z kupcami z bazarku

6 sierpnia 2018, 20:18
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Patryk Jaki
Patryk Jaki/PAP
Kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy Patryk Jaki rozpoczął akcję "100imy pod blokiem", w ramach której chce poznać problemy mieszkańców stołecznych osiedli. W poniedziałek odwiedził Bielany, gdzie rozmawiał z m.in. z kupcami z bazarku przy ul. Broniewskiego.

Nazwa przedwyborczej akcji Patryka Jakiego nawiązuje do jego młodości, kiedy to sam wychował się na jednym z opolskich blokowisk. W zeszłym roku ten fakt z życia obecnego wiceministra sprawiedliwości przypomniał portal gazeta.pl, publikując artykuł pt. "Dziś wiceminister i wróg Gronkiewicz-Waltz. A w młodości stał pod blokiem". Tekst został opatrzony zdjęciem Jakiego ubranego w biały dres.

Odwiedziny na stołecznych Bielanach rozpoczęły się w poniedziałek po południu od osiedla przy ul. Broniewskiego. Kandydat na prezydenta stolicy pojawił się tam krótko po godz. 17 wraz z grupą współpracowników i skrzynką jabłek.

- – powiedział Jaki na krótkim briefingu dla prasy.

Jak podkreślił, stolica to nie tylko wielkie biurowce i korporacje. - – mówił kandydat Zjednoczonej Prawicy.

Wystąpieniu Jakiego dla mediów przysłuchiwała się grupa mieszkańców miejscowych bloków. Polityk każdego z nich poczęstował jabłkiem. W rozmowie z PAP wyjaśnił, że to owoce z polskich sadów, a on sam jest zwolennikiem zdrowego odżywiania, dlatego też zdecydował się właśnie na jabłka.

Później wiceminister sprawiedliwości udał się na podupadły bazarek przy ul. Broniewskiego. Napotkanym tam kupcom obiecał wsparcie w staraniach o rewitalizację ich miejsca pracy.

Marek Lewandowski, działacz stowarzyszenia kupców bazaru przy ul. Broniewskiego, powiedział PAP, że handlowcy wciąż czekają na podpisanie z władzami dzielnicy dłuższych umów na użytkowanie terenu pod bazarem, a także na odnowienie zdewastowanych stoisk i zadaszenia nad targowiskiem.

Następnym punktem odwiedzin Jakiego na stołecznych Bielanach była Chomiczówka. Polityk udał się tam tramwajem. Po drodze rozmawiał z pasażerami. Jedna z kobiet opowiadała mu o kłopotach, jakie ma w związku z nieprawidłowościami wokół stołecznej reprywatyzacji.

Na Chomiczówce wiceminister sprawiedliwości przespacerował się uliczkami osiedla znajdującego się między ulicami Reymonta i Nerudy. Spotkani tam warszawiacy na ogół pozytywnie reagowali na witającego się z nimi Jakiego; część z nich otwarcie deklarowała, że oddadzą na niego swój głos.

Kilku mieszkańców tej części Bielan skarżyło się na odór pochodzący ze znajdującego się niedaleko wysypiska śmieci Radiowo. Kandydat Zjednoczonej Prawicy obiecał, że jeśli zostanie prezydentem Warszawy, doprowadzi do zamknięcia składowiska.

Po wizycie na Chomiczówce, Jaki udał się na wawrzyszewski wolumen, a stamtąd na Słodowiec. Odwiedziny Bielan mają zakończyć się przed godz. 21 na Młocinach.

We wtorek Jaki ma w planach spotkania z mieszkańcami dzielnicy Włochy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj