- - powiedział w Lublinie Tomasz Poręba, nawiązując do wypowiedzi prezydenta Legionowa Romana Smogorzewskiego.
Zaapelował też do liderów Koalicji Obywatelskiej o potępienie tych słów. - - zaznaczył. Dodał, że liczy, iż stanowisko w tej sprawie zajmie przewodniczący PO Grzegorz Schetyna, szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer oraz liderka Inicjatywy Polskiej Barbara Nowacka.
Przypomniał też, że PiS domaga się dymisji Jana Grabca z funkcji rzecznika tej partii. Jak powiedział Poręba, Grabiec "przyklaskiwał temu, śmiał się, a na koniec jeszcze wręczył prezydentowi Legionowa szablę z apelem >prowadź nas do boju
Zdaniem rzeczniczki PiS Beaty Mazurek brak reakcji Jana Grabca na słowa Smogorzewskiego to niedopuszczalne zachowanie. - - oświadczyła Mazurek.
Rzeczniczka PiS zaapelowała do lidera PO Grzegorza Schetyny, aby wypowiedział się w tej sprawie. - - dodała Mazurek.
"Czy będzie też żądanie dymisji szefa PiS?"
- - komentował w sobotę całą sprawę szef PO Grzegorz Schetyna.
Odnosząc się do oczekiwania m.in. rzeczniczki PiS, że zdymisjonowany zostanie rzecznik PO Jan Grabiec, Schetyna powiedział: - dodał szef PO.
Sam Grabiec odpowiadając wcześniej w sobotę rzeczniczce PiS, spytał na Twitterze, czy będzie też żądanie dymisji szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który - według polityka PO - legitymizuje "aktywność posła Zbonikowskiego stosującego przemoc wobec żony".
Później Grabiec zauważył również na Twitterze, że "po ujawnieniu taśm Morawieckiego PiS ze zdwojoną energią walczy z seksistowskimi zachowaniami". "Czas na wyrzucenie z polityki takich typów jak: Zbonikowski, Pięta, Tarczyński, Kaleta, Suski, Bonkowski czy Czarnecki" - wyliczał poseł PO.
Po ujawnieniu taśm Morawieckiego PiS ze zdwojoną energią walczy z seksistowskimi zachowaniami. Słusznie! Lepiej późno niż wcale.
— Jan Grabiec (@JanGrabiec) 6 October 2018
Czas na wyrzucenie z polityki takich typów jak: Zbonikowski, Pięta, Tarczyński, Kaleta, Suski, Bonkowski czy Czarnecki. Kiedy wykluczenia @beatamk?
Prezydent Legionowa złożył rezygnację z członkostwa w PO. Decyzja ma związek z seksistowskimi żartami
Prezydent Legionowa Roman Smogorzewski złożył rezygnację z członkostwa w Platformie Obywatelskiej - poinformował w piątek wieczorem PAP rzecznik PO Jan Grabiec. Smogorzewski był do tej pory zawieszony w prawach członka PO za start z własnego komitetu wyborczego.
Rezygnacja prezydenta Legionowa ma związek z jego wypowiedziami podczas spotkania wyborczego, gdzie padały m.in. seksistowskie żarty pod adresem kandydatek jego komitetu do rady miasta.
Film ze spotkania wyborczego Smogorzewskiego (startuje z komitetu Porozumienie Samorządowe), nakręcony przez lokalną telewizję legionowską LTV, zamieścił w piątek na Twitterze wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15). Widać na nim jak prezydent Legionowa przedstawia kandydatów do rady miasta. O jednym z nich mówi: "Powiem szczerze, że nie byłem zadowolony jak się urodził. Dzieci są takie brzydkie i zobaczcie, jaki ładny wyrósł, dorodny".
Z kolei do jednej z kandydatek zwraca się: "Jest z tobą kłopot, bo jesteś trochę za ładna (...) masz wiele innych walorów i kompetencji, ale jak zacznę za bardzo, to wiesz... moja żona w ogóle nie jest zazdrosna, typowa kobieta".
Nic lepszego dziś nie zobaczycie❗️ 🙂 Prezydent Legionowa R.Smogorzewski przedstawia kandydatów i kandydatki... Gratuluję PO kadr @JanGrabiec pic.twitter.com/DjC37QngGs
— Stanisław Tyszka (@styszka) 5 października 2018
Pod adresem kolejnych dwóch kandydatek pada stwierdzenie: "tutaj mamy dwie najbardziej chyba aktywne, powiedziałbym wręcz, że napalone ". "No i pani od seksu" - dodaje Smogorzewski.
Niewybredne komentarze padały również w stronę kandydatów. "Pan Bóg go nie oszczędza, bo ma trzy dziewczyny i czwartą, żonę" – usłyszał jeden z nich na temat swojej rodziny. W stronę innego, który na drugie imię ma Emil padły z kolei słowa: "kto ci dał ten Emil na imię, nie wiem". Z kolei pan Marcin Feliga jak stwierdził Smogorzewski pewnie znowu coś "rżnie". - - mówił.
Według Grabca, Koalicja Obywatelska (PO, Nowoczesna, Inicjatywa Polska) nie wystawia swojego kandydata na prezydenta Legionowa, a jedynie listy do tamtejszej rady miasta, rady powiatu legionowskiego oraz sejmiku woj. mazowieckiego.