Piotr Guział podkreślił w piątek na konferencji prasowej, że wszystkie osoby, które są związane z Andrzejem Rozenkiem, mają powody do obaw. - - zaznaczył.
Dodał, że Andrzej Rozenek także jest członkiem tego stowarzyszenia. - - pytał Guział.
- - mówił Guział.
Jaki rozdawał alkohol w czasie kampanii? Rozenek składa zawiadomienie i pokazuje WIDEO
Kandydat SLD na prezydenta Warszawy Andrzej Rozenek zapowiedział złożenie w piątek zawiadomienia o możliwości popełnienia wykroczenia przez Patryka Jakiego w związku z domniemanym rozdawaniem alkoholu podczas kampanii wyborczej
W czwartek Rozenek zamieścił na swym koncie na Twitterze film z październikowego spotkania kandydata Zjednoczonej Prawicy na prezydenta stolicy w warszawskim klubie Hybrydy.
- mówi na nagraniu do zebranych Jaki. - wtóruje mu kandydat na wiceprezydenta Piotr Guział.
To jest jawne i bezczelne łamanie prawa! Bezprawie i Niesprawiedliwość. Tak powinien się nazywać PiS!#MiastoSpołeczneWarszawa #SLDlewicaRazem Podawajcie dalej, niech wszyscy zobaczą!!! pic.twitter.com/9fDS698TrO
— Andrzej Rozenek (@ARozenek) 11 October 2018
Przed zarzutami o złamanie przepisów wyborczych bronił Jakiego na Twitterze m.in. wiceprzewodniczący komisji weryfikacyjnej Sebastian Kaleta, który wskazał, iż nagrane spotkanie "nie było wiecem wyborczym, lecz wewnętrznym zamkniętym spotkaniem ze strukturami i wolontariuszami". - dodał Kaleta.
W piątek Rozenek odniósł się do sprawy ponownie na konferencji prasowej w Sejmie. - zapowiedział.
Jak dodał, zgodnie z przepisami Kodeksu wyborczego nieodpłatne podawanie w ramach agitacji wyborczej alkoholu podlega karze grzywny od 5 do 50 tys. zł. Rozenek zarzucił jednocześnie kandydatowi PiS, że także wcześniej notorycznie dopuszczał się naruszeń przepisów wyborczych. Wymienił w tym kontekście prowadzenie kampanii wyborczej przed ogłoszeniem daty wyborów, prowadzenie agitacji na terenie urzędów administracji rządowej, a także wykorzystywanie billboardów bez loga i nazwy komitetu wyborczego. Według kandydata SLD, Jaki niejednokrotnie działał też na pograniczu prawa, m.in. wykorzystując w kampanii pojazd służbowy.
- powiedział polityk.
Nawiązał w tym kontekście do sprawy ubiegającej się o reelekcję prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej i wypowiedzi szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacka Sasina, zdaniem którego ciążący na niej prawomocny wyrok grzywny oznacza, iż nie będzie mogła pełnić funkcji prezydenta miasta, a jeśli zostanie wybrana na kolejną kadencję i wojewoda łódzki będzie musiał zwrócić się do premiera o ustanowienie w Łodzi zarządu komisarycznego.
- mówił.