Służbowe auto to dla nich taksówka
04 listopada 2009Poniedziałkowe popołudnie, 12 października. Z parkingu przy ratuszu w Warszawie wyjeżdża puste auto. Jedzie na Mokotów, tam zabiera żonę dyrektora Biura Informatyki. Wiezie ją na Tarchomin - pisze "Życie Warszawy". Problem w tym, że to służbowe auto i to nie jedyny taki przypadek w ratuszu.
