Dziennik Gazeta Prawana logo

Do epidemii daleko, a maseczek już nie ma

2 listopada 2009, 18:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nie ma epidemii, nie ma nawet znaczącego wzrostu zachorowań na grypę - uspokajają władze. Tymczasem z aptek zniknęły maseczki higieniczne. Farmaceuci przyznają, że prędko tych braków nie uzupełnią, bo pustkami świecą też hurtownie. Strach pomyśleć, co by było, gdyby rozpoczęła się epidemia.

- mówi farmaceutka z apteki "Pod Słońcem" we Wrocławiu. "Nie mamy ich już w sprzedaży i nie możemy w tej chwili ich zamówić, bo nie ma ich w hurtowniach" - dodała. Zdaniem farmaceutki z apteki "Beata" w Warszawie, 1 listopada, w ciągu jednego dnia sprzedanych zostało 500 maseczek. Wcześniej nikt ich nie kupował.

"Dziś już brakuje maseczek, nie ma ich w żadnej z hurtowni, w których się zaopatrujemy" - powiedziała farmaceutka Joanna Emhe z internetowej apteki "Dom Zdrowia". W poznańskiej aptece "Galenica" maseczki jeszcze są, ale zostało ich niewiele.

>>> Czytaj także: Świńska grypa także w Polsce

"Maseczka to półśrodek. . Po pierwsze trzeba się zaszczepić" - podkreśliła na poniedziałkowej konferencji prasowej szefowa Krajowego Ośrodka ds. Grypy, prof. Lidia Brydak.

Farmaceuci, pytani o skuteczność maseczek, nie kryli wątpliwości. "W jakiś sposób maseczka może chronić, ale z drugiej strony , np. po wyjściu z autobusu" - powiedział jeden z nich. Pracownik jednej z aptek w Piasecznie podkreślił, że trzeba pamiętać, iż sezonowa grypa powoduje więcej zgonów, niż grypa A/H1N1. "Spokojnie, nie róbmy paniki" - zaznaczył.

Według pracownicy apteki "Beata" klienci pytają również o lek Tamiflu. "To lek dostępny tylko na receptę. W tej chwili również go nie mamy" - powiedziała jedna z farmaceutek. Dodała, że jedynie lekarz może zdecydować, czy ten lek powinien być zażywany przez chorego i w jakiej dawce. Podkreśliła, że lek jest drogi (10 kapsułek kosztuje ok. 120 zł) i nie jest refundowany.

Farmaceuci twierdzą, że klienci chętniej niż zwykle zaopatrują się w środki na wzmocnienie odporności, pytają również o szczepionki na grypę sezonową (dostępne tylko na receptę).

Według ostatnich danych, na Ukrainie zarejestrowano 225 tys. chorych na grypę lub ostre infekcje dróg oddechowych, z czego 15 tys. hospitalizowano. . Z powodu ostrych infekcji dróg oddechowych lub grypy zmarło 67 osób.

>>> Czytaj także: Rząd na razie nie kupi szczepionek

Tymczasem . Minister zdrowia Ewa Kopacz tłumaczyła, że nie podejmie takiej decyzji, dopóki nie zostaną zakończone wszystkie badania kliniczne. A to stanie się najwcześniej w styczniu. "Jeżeli będziemy mieli gwarancje producentów, będziemy porcjami sprowadzać szczepionkę i podawać ją grupom ryzyka - białemu personelowi, służbom celnym, kobietom w ciąży" - wyliczała.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj