Dziennik Gazeta Prawana logo

Konkurs na szefa TVP to farsa?

29 października 2009, 13:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
TVP zamknęło wczoraj listę kandydatów startujących na prezesa i członków zarządu spółki. Dziś zostaną ujawnione nazwiska wszystkich chętnych. Nowe władze telewizji publicznej poznamy w listopadzie. Ale na Woronicza nikt nie ma wątpliwości: "Konkurs to farsa, bo karty już dawno zostały rozdane".

Oficjalnie koperty ze zgłoszeniami kandydatów miały być dziś otwarte. Ale na telewizyjnych korytarzach już trwa giełda nazwisk osób, które mają zająć miejsca w czteroosobowym zarządzie telewizji. Z nieoficjalnych informacji wynika, że medialna koalicja PiS i lewicy podzieliła się kierowniczymi stołkami po połowie, ale prezesem ma jednak zostać człowiek namaszczony przez PiS.

Nieoficjalnie wsród najmocniejszych kandydatów na wiceprezesa kojarzonego z tą opcją wymieniany jest Romuald Orzeł, od niedana dyrektor biura zarządu TVP, dziennikarz z Pomorza, felietonista katolickiego tygodnika "Niedziela", który nie ukrywa swoich prawicowych poglądów.

Osoby związane z telewizją wymieniają też nazwisko Włodzimierza Ławniczaka, który pracował już w TVP za czasów Roberta Kwiatkowskiego, był szefem biura reklamy TVP. Kto zasiądzie w fotelu prezesa? Zwycięzcę poznamy najpóźniej 20 listopada, choć w telewizji nikt nie ma wątpliwości, że najważniejsze decyzje zostały już podjęte.

"To daleko idąca przesada" - oburza się Bogusław Piwowar, szef rady nadzorczej TVP. Odrzuca pomysł Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, które zaapelowało, żeby kandydaci na prezesa publicznie przedstawiali swoją wizję rozwoju spółki. "Czemu miałyby służyć takie publiczne przesłuchania. Podobnej praktyki nie ma w żadnym innym kraju" - mówi Piwowar.

W ciągu najbliższych dni rada ma przeprowadzić rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami."Będziemy się śpieszyć, bo telewizja nie może trwać w takiej tymczasowości" - przyznaje Piwowar.

Okres "tymczasowości" pod rządami Bogusława Szwedy i Małgorzaty Wiśnickiej-Hińczy nie przeszkadza jednak niedawno mianowanym dyrektorom przeprowadzać kdrowych zmian w telewizji. "W Agencji Informacji ruszyła komisja weryfikacyjna, która prześwietla pracowników, i sprawdza m.in. kiedy zostali zatrudnieni w TVP. Najwidoczniej mają zamiar wykurzyć wszystkich, którzy pracowali za czasów <niesłusznej> ekipy" - mówi osoba związana z telewizją .

Z TVP Info, która przypadała w udziale lewicy mają zniknąć Igor Zalewski i Rafał Ziemkiewicz. Ruszyła też wymiana szefów ośrodków terenowych. Kadrowa karuzela nie omija też czołowego serwisu "Jedynki", czyli "Wiadomości". Prezenterem serwisu przestanie być Jarosław Kulczycki, z "Wiadomościami" rozstanie się Artur Michniewicz, do niedawna wiceszef serwisu.- Karnowski (nowy szef "Wiadomości" - przyp. red.) promuje swoją, wierną ekipę z "Panoramy", stara część zespołu będzie musiała odejść, ze względu na pieniądze.

Płacą nam od zrealizowanego materiału, a te robią głównie zaufanie ludzie nowego dyrektora - mówi jeden ze "starych” pracowników programu.

Pod adresem Karnowskiego i "desantu z "Panoramy”, jak określani są reporterzy, którzy zostali przesunięciu z "Dwójki" od kilkunastu dni padają oskarżenia o sprzyjanie prezydentowi i PiS. Jacek Karnowski odmówił komentarza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj