Rządowy samolot Tu-154 z grupą polskich ratowników wystartował z lotniska w stolicy Haiti Port-au-Prince i jest już w drodze powrotnej do kraju. Ratownicy musieli czekać cały dzień, bo maszyna tradycyjnie zepsuła się i trzeba było ją naprawiać na Portoryko.
Start nastąpił o godzinie 1.45 czasu polskiego, lot będzie trwał około 15 godzin. Maszyna ma wylądować na wojskowym lotnisku w Warszawie w niedzielę w godzinach popołudniowych.
Pierwotnie 54 ratowników, którzy przez tydzień poszukiwali ludzi pod gruzami, udzielali pomocy rannym i poszkodowanym w wyniku trzęsienia ziemi, miało wrócić do Polski w sobotę. Powrót został przełożony o dobę ponieważ w samolocie doszło do usterki układu sterowania.
Trzęsienie ziemi o sile 7 stopni w skali Richtera, najsilniejsze w regionie od ponad 200 lat, nawiedziło Haiti 12 stycznia. Epicentrum wstrząsów znajdowało się 60 km od Port-au-Prince. Według ostatnich danych zginęło ponad 120 tys. ludzi, a 190 tys. zostało rannych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane