To właśnie ci terroryści atakowali koalicyjne konwoje, podkładając miny-pułapki czy strzelając z moździerzy do baz wojskowych. Nasi oficerowie zaplanowali operację, w której żołnierze mieli wyłapać szefów terrorystycznych bojówek. Wsparli ich Amerykanie i armia iracka. Wreszcie w nocy nasze oddziały wpadły do miasteczka. Terroryści nie stawiali żadnego oporu. Szybko dali się skuć i zabrać do bazy.
To kolejna akcja przeciw irackim bandytom. Dzięki właśnie takim zatrzymaniom liczba ataków bojówek szybko spada. "Nasze aktywne działania powietrzno-lądowe przynoszą zakładane rezultaty, czyli poprawę bezpieczeństwa w prowincji oraz zmniejszenie ilości ataków na ludność cywilną i wojska koalicji" - mówi dowódca Wielonarodowej Dywizji Centrum Południe gen. dyw. Tadeusz Buk.