Od kilku lat była wymieniana wśród kandydatów do Pokojowej Nagrody Nobla. Tej nagrody już nie dostanie, ale sama przyznawała, że najważniejsze wyróżnienia dla niej to list od papieża Jana Pawła II, medal Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata, nadany przez izraelski instytut Yad Vashem, i Order Uśmiechu, nadany jej przez dzieci.

Reklama

Miesiąc temu trafiła do szpitala z zapaleniem płuc i niewydolnością serca. Dlatego nie uczestniczyła już w uroczystościach upamiętniających 65. rocznicę powstania w getcie warszawskim. Dziś rano zmarła. Informację gazety.pl potwierdziła agencji AFP jej córka.

p

Choć za jakąkolwiek pomoc Żydom w czasie wojny hitlerowcy rozstrzeliwali całą rodzinę dobroczyńcy, Sendlerowa załatwiała dzieciom fałszywe dokumenty tożsamości i ukrywała maluchy w klasztorach, domach opieki oraz przybranych rodzinach.

Była pracownikiem pomocy społecznej i szefowała oddziałowi dziecięcemu konspiracyjnej Rady Pomocy Żydom "Żegota". Wchodziła do getta, podając się za Żydówkę, i przemycała dzieci na aryjską stronę. W ten sposób, pod okiem niemieckich patroli, ocaliła prawie 2,5 tysiąca istnień.

W 1943 roku schwytało ją gestapo. Torturowana i skazana na śmierć, cudem ocaliła życie. "Żegota" przekupiła niemieckich strażników, dzięki czemu bohaterska Polka odzyskała wolność. Za swe zasługi otrzymała wiele odznaczeń, w tym żydowski medal Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata, a także Order Orła Białego i Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski - największe nasze narodowe odznaczenia.

Pamiętały o niej nie tylko uratowane przez nią dzieci. 10 lat temu - na wniosek piętnastoletniego Szymona z Zielonej Góry - Irena Sendlerowa dostała też Order Uśmiechu.