Dziennik Gazeta Prawana logo

Neonaziści węszą w Muzeum Powstania

23 maja 2008, 09:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Neonaziści węszą w Muzeum Powstania
Inne
Niemieccy neonaziści chcą dostać listę zbrodniarzy odpowiedzialnych za rzeź Woli w 1944 roku. Nie wahają się nawet wydzwaniać do Muzeum Powstania Warszawskiego. Wszystko dlatego, że żyjący kaci Warszawy boją się sprawiedliwości.

Lista zbrodniarzy wywołała olbrzymie zainteresowanie w Niemczech. Ale nie tylko mediów - pisze "Rzeczpospolita".

"Zadzwonił do muzeum Niemiec, który przedstawił się z nazwiska. Mówił, że jest przedstawicielem wydawnictwa DS. Bardzo mu zależało, byśmy mu udostępnili kartotekę brygady, usiłował ustalić, co wiemy o żyjących jej członkach" - opowiada Hanna Nowak-Radziejowska z Muzeum Powstania Warszawskiego.

Gdy pracownicy placówki sprawdzili jego imię i nazwisko w internecie, okazało się, że jest to neonazista, a firma DS wydaje "Deutsche Stimme" - gazetę związaną z najsilniejszą neonazistowską partią, NPD.

Na liście, którą ma Muzeum Powstania Warszawskiego, jest 70 nazwisk. To członkowie oddziału Oskara Dirlewangera. Ci, którzy jeszcze żyją, mogą wreszcie odpowiedzieć za swoje zbrodnie.

Dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski już przekazał kartotekę dirlewangerowców do Instytutu Pamięci Narodowej.

"Ta kartoteka będzie dla nas nieocenioną pomocą w śledztwach, które prowadzimy w sprawach zbrodni wojennych, do jakich doszło podczas powstania warszawskiego" - przyznaje Dariusz Gabrel, szef Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu IPN.

Instytut poprosi o pomoc prawną stronę niemiecką. Żyjących członków brygady Dirlewangera najprawdopodobniej przesłuchają niemieccy prokuratorzy. "Ponieważ są to ludzie w bardzo podeszłym wieku, musimy się bardzo spieszyć" - podkreśla Gabrel.

Izraelskie Centrum Wiesenthala zajmujące się ściganiem hitlerowskich zbrodniarzy obiecuje wszelką pomoc polskiemu Instytutowi Pamięci Narodowej. "Ten oddział był bandą bezwzględnych i zwyrodniałych zabójców. Doprowadzenie jego członków przed oblicze wymiaru sprawiedliwości byłoby wielkim osiągnięciem" - podkreśla Efraim Zuroff, szef Centrum Wiesenthala.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj