Trzech górników w szpitalu, dziesięciu lekko rannych - to bilans bardzo silnego wstrząsu w kopalni miedzi Polkowice-Sieroszowice w województwie dolnośląskim. "Na szczęście nikt nie zginął, ani nikt nie ugrzązł pod ziemią" - mówi Edyta Tomaszewska, rzeczniczka prasowa Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach.
Bardzo silny wstrząs w kopalni miedzi Polkowice-Sieroszowice wystąpił na głębokości tysiąca metrów pod ziemią. Na razie mówi się o trzynastu rannych, w tym trzech osobach zawiezionych do szpitala.
W chwili gdy pojawiły się wstrząsy, pod ziemią pracowało około 30 górników. Jednostkę ratowniczą wezwano o 3:45 nad ranem, ale - jak poinformował nas Okręgowy Urząd Górniczy we Wrocławiu - załoga z kopalni wycofywała się sama.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|