Policjanci kontrolujący cysternę pod Legnicą zamarli z przerażenia. Kierowca przewożący 17 tysięcy litrów paliwa był kompletnie pijany. "Cysternę można porównać do bomby na kołach. A pijanego, i to mocno, kierowcę porównałabym do tlącego się przy tej bombie lontu" - mówi Magdalena Kruaze z dolnośląskiej policji.
Policjanci z drogówki zatrzymali cysternę do rutynowej kontroli w okolicy Legnicy. Kompletnie pijany kierowca przewoził 17 tysięcy litrów paliwa. Według policji była to prawdziwa bomba na kołach. "Kierowca miał aż trzy promile alkoholu w wydychanym powietrzu" - informuje Magdalena Kruaze z dolnośląskiej policji.
Policjanci zatrzymali cysternę na drodze krajowej nr 3 Lubin - Legnica. "Od razu poczuli od kierowcy woń alkoholu" - informuje Kruaze. Badania alkomatem pokazały, że jest kompletnie pijany. Kierowca trafił kratki. Grozi mu utrata prawa jazdy i dwa lata więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane