Zespół nazewnictwa miejskiego negatywną decyzję podjął w kilkanaście minut. "Nie możemy traktować procesu nazewnictwa miejskiego " - wyjaśniła przewodnicząca zespołu, profesor Kwiryna Handke.
Argumentowano ponadto, że , gdyż w obecnej sytuacji politycznej wolność Tybetu jest nierealna, a jedynym rozważanym rozwiązaniem jest pewna forma autonomii. Dlatego zespół zaproponował, , wzorem podobnych istniejących już ulic na Saskiej Kępie.
"Uważamy, że taka nazwa wzbudza mniej kontrowersji, a ponadto na takiej ulicy będzie można organizować np. wystawy fotografii o Tybecie czy spotkania na temat sytuacji Tybetańczyków" - tłumaczyła profesor Handke.
>>>Przeczytaj, kto chce ronda Wolnego Tybetu
Pomysł nazwy dla ronda u zbiegu ulicy Kasprzaka i al. Prymasa Tysiąclecia wyszedł od radnego stołecznej dzielnicy Wola z PO, Michała Kubiaka. "Warszawiacy, uczestnicząc w manifestacjach w obronie wolnego Tybetu, " - uzasadniał Kubiak.
Pomysłodawca skrytykował odrzucenie wniosku. "Decyzja zespołu jest rozczarowująca. Na szczęście jest to jedynie opinia, a " - mówi Kubiak.