Pracownicy zakładów mięsnych Duda-Bis z Sosnowca . Przyjechali do Warszawy i pikietują siedziby banków Raiffeisen oraz ING Bank Śląski. " Też nas tak potraktowali, nagle blokując konta i odmawiając przyznanego firmie kredytu” - mówi DZIENNIKOWI jeden z protestujących pracowników Dudy, Jan Poświata.
>>>Zobacz, jak bank zarabia na twoim kredycie
Zarząd Duda-Bis od ponad pół roku negocjuje z bankami wydłużenie okresu spłaty kredytu i zmniejszenie wysokości miesięcznych rat, jednak - według firmy - .
"Gdyby firma miała kiepskie wyniki finansowe, spadała sprzedaż i produkcja, rozumielibyśmy, że banki chcą się wycofać z jej dalszego kredytowania” - mówi Poświata. "Ale wyniki są naprawdę dobre, a działania banków mogą doprowadzić do upadku firmy. To przecież miejsce pracy ponad tysiąca osób” - dodaje.
Problemy firmy, zadłużonej w trzech bankach na 130 milionów złotych, pojawiły się pół roku temu. , na co nie zgodził się zarząd. .
Zarząd przewidział tę sytuację i przekierował część pieniędzy do innych banków. Do tej pory spółce nie udało się porozumieć z konsorcjum w sprawie spłaty kredytu. W styczniu . "Nie pozwolimy na to” - zapowiada Poświata.
Wczoraj , którzy z powodu braku decyzji zarządu . Sprawa odbiła się szerokim echem w internecie. Portale protestacyjne klientów mstop.pl i nabiciwmbank.pl odwiedziło w ciągu kilku godzin tysiące internautów. "Do redakcji przychodziło tak dużo maili, że nie byliśmy w stanie opanować sytuacji. Przez dwa dni stronę odwiedziło ponad 10 tys. osób" - mówi moderator forum.
Z najnowszego raportu Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że w 2008 roku najwięcej skarg złożonych do KNF - ponad 2 tysiące - dotyczyło nieuczciwych zachowań banków. W ogromnej części skargi dotyczyły zawyżania spreadu i oprocentowania przy kredytach hipotecznych w walutach obcych.
"Obniżając oprocentowanie bank byłby stratny, ale przecież jest to jego sprawa, która nie interesuje klienta. A jednak bank uznał, że jest to sprawa właśnie klienta" - mówi analityk Bankier.pl Michał Macierzyński. "Takie problemy, jeśli sytuacja na rynku się nie poprawi, niestety będą pojawiać się coraz częściej" - dodaje.
Zdaniem Janusza Grobickiego z Centrum im. Adama Smitha mogłoby być jeszcze gorzej. , Polacy dopiero teraz przekonują się, co znaczy działanie rynkowe, często brutalne" - mówi. "Prawdziwy kryzys jest na Zachodzie, gdzie ludzie przychodzą do banków i nie mogą zabrać swoich pieniędzy, bo bank upadł" - dodaje.