To, że przyszło nam żyć w czasach pokoju i wolności wypracowanej przez kogoś innego, wcale nie oznacza, że chcemy osiąść na laurach. Patriotyzm to nie tylko machanie szabelką i walka z okupantem. Prawdziwą próbą są czasy pokoju. Wiem, że może brzmi to z boku jakoś nudno, ale nasi rodzice wywalczyli nam wolną Polskę, a my sprawimy, że będzie ona lepsza. Mając rodzinę, nie będę siedział w domu w kapciach przed telewizorem. Będę realizował swoje pasje i po prostu będę szczęśliwy.
Interesują mnie sporty ekstremalne.
Nic mi teraz nie przychodzi do głowy. Może rzecznik miasta, bo tak samo jak ja zaczynał w samorządzie i udało mu się coś osiągnąć.
Pochodzę z małego miasteczka, gdy popatrzę na moich kolegów z podstawówki, to widzę, że ich losy potoczyły się bardzo różnie. Jedna trzecia już zakończyła edukację, to fachowcy, murarze, mechanicy. Część studiuje zaocznie i pracuje, jak na przykład mój znajomy w drukarni. Pracę mają nawet tacy jak ja, którzy studiują dziennie i są nadal na garnuszku rodziców. Nie jesteśmy obibokami. Znamy wartość pieniądza i cenimy niezależność, którą dają. Do tej pory pamiętam, jak mając 16 lat, dorabiałem jako pomocnik magazyniera i dostałem pierwszą wypłatę. Kupiłem gramofon i kółka do rolek. Cudowne uczucie.
Jestem człowiekiem, który nie myśli o swoim życiu z takim wyprzedzeniem. Wszystko zależy od tego, co mnie zaciekawi i zainspiruje. Poza tym rynek pracy stale się zmienia, na pewno trzeba będzie dostosowywać się do nowych realiów. Wziąłem już udział w masie szkoleń, choćby z zarządzania projektem sponsoringowym i czasem, z motywacji, autoprezentacji, wystąpień publicznych... Organizowałem także na uczelni warsztaty z okazji Światowego Tygodnia Przedsiębiorczości. Wtedy właśnie pomyślałem sobie: a może tak, Norbert, po studiach założysz własną firmę?
Jeszcze nie wiem, ale nie boję się bezrobocia. Jeśli nikt mnie nie zatrudni, to sam sobie stworzę miejsce pracy.
Tylko w przypadku, gdyby to było stanowisko w spółce państwowej. Wyjazd za granicę? Tak, ale tylko, żeby pozwiedzać.
*Norbert Wójcik ma 19 lat, jest studentem I roku administracji na Uniwersytecie im. Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie